Domek – podstawka

Domek

PODSTAWKA

O Domku słów kilka

Świat polskich youtuberów zakochał się w Domku, gdy ten pojawił się na rynku. Na każdym kroku zachwalano jego zalety – że piękny, że lekki, że rodzinny i że spodoba się każdemu.

Na filmach rzeczywiście sprawiał na tyle dobre wrażenie, że stał się jednym z naszych celów zakupowych i w końcu na Gwiazdkę znalazł się pod choinką.

Już na pierwszy rzut oka gra potwierdziła wysoką jakość wykonania. Świetna i użyteczna wypraska w kształcie tytułowego domku, ciekawe plansze budynku, estetycznie i kolorowo wykonane karty.

Ten wygląd sprawił, że Domek był pierwszą z gier spod choinki, w którą zagraliśmy.

Na czym polega Domek?

Zasady są banalnie proste i nauczyć się ich można błyskawicznie.

Na planszy kart układamy dwa ich stosy – karty pomieszczeń i karty dodatków, wśród których znajdują się dachy, akcesoria i pomocnicy.

W każdej rundzie wykładamy po pięć kart pokojów i cztery karty dodatków – w parach. Przy czym pierwszą parę z pokojem stanowi znacznik pierwszego gracza, który pozwala nam w kolejnej rundzie dokonywać wyboru pary, jako pierwszej osobie. Może to mieć duże znaczenie w jakości budowy naszego domku.

Na planszy domku (każdy z graczy dostaje jedną taką) mamy piwnicę (dwa miejsca na pomieszczenia), parter (pięć miejsc), piętro (pięć miejsc). Tu będziemy układać dobrane w każdej turze pomieszczenia pamiętając o dwóch wymaganych zasadach:

  1. Nie układamy pomieszczeń nad pustym polem, to znaczy, że jeżeli na parterze z na pierwszym polu z lewej nie ma karty pomieszczenia – nie wolno nam postawić karty pomieszczenia na piętrze na pierwszym polu z lewej.
  2. W piwnicy możemy położyć tylko karty piwnic (m.in. garaż)

Żeby wygrać grę – musimy zebrać jak najwięcej punktów. Dostajemy je za:

  1. Pomieszczenia – na każdej karcie jest informacja ile dostajemy na koniec gry za każde. Z tym, że istnieją pokoje, które można zbudować z dwóch lub nawet trzech kart. Wówczas jeśli położymy kartę salonu, a obok niej jakąś (lub dwie jeśli salon nie jest na skrajnym polu) inną kartę otrzymujemy za niego 1 punkt. Jeśli sąsiadować będą ze sobą dwie karty salonu – za całość otrzymamy 4 punkty, ale za trzy karty obok siebie dają aż 9. Warto więc składać zestawy.
  2. Wyposażenie – jak wspomniałem dobieramy zawsze 2 karty (lub kartę pomieszczenia i znacznik pierwszego gracza). Ta druga może być kartą dachu, przedmiotu, pomocnika lub właśnie wyposażenia. Każde daje dodatkowe punkty, ale musimy je od razu postawić w miejscu dla niego przeznaczonym. Np. jacuzzi można wstawić wyłącznie do łazienki. Niestety trzeba pamiętać, że wstawienie wyposażenia zamyka pomieszczenie, więc jeśli jesteśmy na etapie budowania salonu, a mamy na razie jedno pomieszczenie, to wstawienie do niego wyposażenia odbiera nam możliwość rozbudowy i otrzymania bonusów za pomieszczenie składające się z kilku kart.
  3. Dach – na koniec gry – jeśli udało nam się zebrać dach w jednym kolorze – dostajemy dodatkowe 5 punktów, a jeśli wśród nich był dach z okienkiem – jeszcze jeden dodatkowy.
  4. Łazienka – za łazienkę na każdym z dwóch pięter – 3 punkty.
  5. Zestaw pomieszczeń – Jeśli mamy zestaw: łazienka, kuchnia, sypialnia – 3 punkty.

I to w zasadzie wszystko. Pomocne mogą być też karty pomocników, którzy pozwalają na koniec gry zamienić ze sobą dwie dowolne karty w naszym domku, albo też wymienić jedną z inną z talii kart odrzuconych.

Czasem przydaje się odwrócona karta pomieszczenia, która położona na niższym piętrze, choć sama nie daje punktów pozwala budować pomieszczenie nad nią. Podobnie działa rusztowanie, z tym, że je można w dowolnej chwili zamienić z dobraną kartą pomieszczenia.

Zasad jak widzicie nie ma wiele. Obawiam się, że wręcz jest ich za mało…

Ocena ogólna Domku

Początkowo dzieciom się spodobał. Po pierwszej partii chciały od razu grać w drugą. Po niej jednak zapał zgasł. Stało się to znacznie szybciej, niż w przypadku Tajemniczego domostwa, które znudziło się po kilkunastu grach.

Przyznam, że ja też byłem mocno rozczarowany. Gra okazała się strasznie nudna i jednostajna. Mała liczba możliwości wyboru pomiędzy pomieszczeniami sprawia, że w zasadzie domki graczy różnią się niewiele.

Gra w dwie osoby jest nijaka. Każdy w zasadzie może spokojnie realizować swoje plany bez obaw, że inny gracz cokolwiek popsuje. Przy trzech graczach decydują detale i niekiedy to, kto jest w danym momencie pierwszym graczem, by dobrać odpowiedniego pomocnika. Przy czterech graczach często przypadkowa i powodowana własnymi wyborami, ale jednak istniejąca – do głosu dochodzi negatywna interakcja – czyli uniemożliwienie doboru odpowiednich pomieszczeń tym graczom, którzy dobierają na końcu. Inaczej pisząc – gra w mojej ocenie bardzo źle się skaluje. I choć najciekawiej jest w grze czteroosobowej, to jednak w trzy osoby Domek pozwala na odrobinę zabawy i jakiegoś planowania działań.

Nie mogę powiedzieć, że jest zła, ale dobra też na pewno nie. W naszym przypadku zrzuciłem to na karb tego, iż pokazałem już dzieciom bardziej zaawansowane gry i dlatego ciągnie ich do takich, gdzie możliwości jest więcej. Okazało się jednak, że koleżanka, której grę poleciłem też jest mocno rozczarowana, a przecież jej dzieci z nowoczesnymi planszówkami jak dotąd styczności nie miały. Coś więc na rzeczy jest…

Zalety i wady grania w Domek z dziećmi

Gra jest śliczna i dzieci świetnie się bawią na początku odkrywając różne grafiki na kartach pomieszczeń. Ulubioną dekoracją jest Han Solo zamrożony w karbonicie, a wiszący na ścianie. Niewiele jednak mogą się nauczyć. Poza niewątpliwym wizualnym urokiem nie wnosi za wiele.

Jest jednak na pewno czymś, co dzieci potrafią wytłumaczyć innym dzieciom. A niewiele takich gier mamy.

Aneta – żona i mama nie lubi grać w gry. Domek jednak tolerowała, a namówić nam się dała jeszcze jedynie do gry w Takenoko, Ognisty podmuch, Catan i Carcassonne. Choć ze względu na to, iż gra trafiła na nasz stół ledwie siedem razy – nie miała ku temu wielu okazji.

Znów przychodzi mi jedynie slogan – wspólne spędzane czasu, ale to faktycznie największa zaleta wspólnej gry.

Zagrać w Domek można i jeśli będziecie mieć okazję – zróbcie to. Ale czy warto go mieć na stałe w domu? Chyba lepiej jest zainwestować w Tajemnicze domostwo. Jest znacznie ciekawiej, a i integracja graczy wchodzi na wyższy poziom.

Poleciłem grę raz i więcej tego błędu nie popełnię. Pierwszy raz też tak znacząco zawiodłem się na opiniach Youtuberów, szczególnie Wookiego, którego zdanie sobie cenimy. Na szczęście nie zawodzi zawsze, bo inną pozycję, którą wychwalał – T.I.M.E Stories pokochaliśmy od pierwszego wejrzenia, ale to już zupełnie inna historia i w innym czasie…

Ocena końcowa Domku

Poziom trudności: zbyt łatwa i zbyt prosta, choć nie prostacka…

Wykonanie: piękna graficznie, wykonana solidnie – najwyższa półka!

Ocena ogólna taty: 6

Ocena ogólna Igi: 5

Ocena ogólna Szymka: 6

Średnia ocen: 5,66

Czas trwania: 30-60 minut (3 graczy)

Cena: ok 80 zł

Informacja o grze

Zawartość pudełka:

  • plansza
  • 4 plansze gracza
  • 60 kart pokojów
  • 28 kart dachów
  • 20 kart narzędzi, wyposażenia i pomocników
  • 10 żetonów wyposażenia
  • znacznik pierwszego gracza w kształcie miniaturowego domku
  • notes do zapisywania wyników
  • instrukcja

Liczba graczy: 2-4

Wiek: od 7 lat, choć w zasadzie od 5 bez problemu, jeśli dziecko potrafi skupić się na grze i potrafi odrobinę dodawać.